"I wish I lived in the present with the gift of my past mistakes, but the future keeps luring in like a pack of snakes..."
~ The Living Tombstone - "It's been so long"
Czułam, że tonę. Tonę w oceanie bez dna. Otaczało mnie poczucie winy. Łańcuchy zdrady nie pozwalały mi się uwolnić. Niewidzialne ręce przeszłości pociągały mnie w dół.
Nagle w górze ujrzałam światło. Błysk nadziei rozświetlił ciemności zła i odstraszył problemy.
W mych uszach rozdźwięczał śmiech, a światełko powoli zanikło. Przed sobą zobaczyłam dłoń, lecz nie miałam siły jej złapać.
To był koniec.
Pojawi się coś tutaj albo na innych Twoich blogach? Daj znać na hogwart-nowego-pokolenia :) Lubię takie krótkie, nieoczywiste prologi, gdyż zawsze podsycają apetyt na więcej i człowiek się zastanawia, o czym właściwie będzie opowiadanie. Tutaj raczej mamy dosłowną scenę topienia się przedstawioną w formie metafory. Bardzo ładnie. Trzymam kciuki za Twoją wenę, ja wracam do aktywnego blogowania, pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuń